• Wpisów:123
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 16:26
  • Licznik odwiedzin:3 473 / 1624 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nie ma dnia, żebym nie zastanawiała się jak smakujesz. To moje pragnienie. Potrzeba. Ochota. Nieustająca. Ale ty nie chcesz mnie zaspokoić.
To mnie jeszcze bardziej nakręca...
 

 
Żeby zwariował na moim punkcie.
Chociaż przez chwilę.
Żebym była główną myślą w jego głowie.
I żeby zastanawiał się jak smakuje.
 

 
Nie ma nic bardziej bolesnego,
niż śmierć ludzi,
których kochasz i na których polegasz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Droga może być długa albo krótka, kręta albo prosta,
ale każda droga dokądś nas prowadzi.
Tylko nie zawsze tam, gdzie chcemy dojść.
 

 
"Tak naprawdę oboje nie potrafimy z siebie zrezygnować.
Niby poszliśmy do przodu,
niby wybraliśmy inne ramiona i drogi w zupełnie różnych kierunkach,
a mimo to co jakiś czas obracamy się przez ramię do tego co było.
Wtedy widzę Nas i na chwilę muszę się zatrzymać, a przecież inni idą do przodu.
Wtedy stoisz ja i Ty i niby jest dobrze,
ale oboje robiąc kilka kroków znowu robimy przerwę na obrót.
Coś nie pozwala nam zrezygnować."
 

 
Leżąc w bezruchu. Patrząc
na z każdą sekundą szybciej mijający film. Nie mając pilota. Nie wiedząc jak go zatrzymać. Widzisz siebie. Dziecko. Zagubione, niewinne dziecko. Czemu chcesz znów nim być. Możesz się dotknąć. Powiedzieć wszystko co chcesz. Przytulić. Pocałować. Ale ono nie poczuje. Nie usłyszy. Nie odwzajemni. Krwawiący oddech wydobywa się z twojej piersi i rozbija ostatnie szyby nadziei. Strąca ostatnie szklanki szczęścia. Tłucze ostatnie talerze miłości. Rozgniata ostatnie kawałki twojego serca. Ciało bezwładnie opada na ziemię. Krwawi. Cierpi. Bez duszy. Bez niczego. Taki teraz jesteś. Bez grama człowieczeństwa.
 

 
Leżąc ciemną nocą w zimnym , twardym łóżku , nie mogąc zamknąć oczu pomimo udręczającego zmęczenia i ogromnego pragnienia snu, głęboko patrząc w sufit próbując ujrzeć coś co nie jest mi pisane , zrozumieć coś czego nie mogę wiedzieć , trząść się z zimna i palić z gorąca , chcąc wstać i pobiec ,leżąc bezwładnie jak po wypadku , coś ze mną nie tak. Kim jesteś i czego chcesz? Czy oszalałam? Widzę ciemność choć mam otwarte oczy , czuję chłód choć jestem pod kołdrą , czuję wiatr choć mam zamknięte okno , czuję świat choć tak bardzo boję się powierzchni.
Nawiedza mnie w nocy. Kiedy jestem całkiem bezbronna. Bezczelnie przychodzi , budzi mnie i twierdzi że mogę wszystko. Ma czelność mówić mi że jestem tu najważniejsza. Pieprzona odwaga która boi się ludzi i światła dziennego ujawnia w nocy , a za dnia ucieka. Pieprzona choroba nie pozwala żyć normalnie. Pieprzony strach nie pozwala iść pewnie po ulicy . Cholerna wyobraźnia która wymyśla za wiele. Pieprzone sumienie które boleśnie gryzie i robi rany każdego dnia. Kurwa ODEJDŹ.
  • awatar Gość: Umiesz pisać. Masz dużą wyobraźnię , co jest przyciągające. Zachęcasz do dalszego czytania i obserwowania. Trzymaj tak dalej. Więcej właśnie takich wpisów! ; ))
  • awatar Dreams are beautiful...: ŚWIETNE ! ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Najpierw wezmę pistolet. Jednym ruchem cie zranię , ale nie zabiję. Potem wezmę nóż. Pobawię się trochę by ujrzeć twój strach w oczach. Mocno wbiję ci go w skórę , a potem wezmę sznur. Subtelnie obwiążę go ci dookoła szyci , szepnę ci do ucha żegnaj i mocno pociągnę.